W połowie maja wybraliśmy się na trzydniową wycieczkę do Trójmiasta. W Gdańsku powitaliśmy króla mórz Neptuna i pospacerowaliśmy urokliwymi uliczkami Starówki. Zwiedziliśmy zabytkowy Żuraw z jego interaktywną wystawą. W Muzeum Morskim poznaliśmy charakterystyczne dla portowego miasta zawody: samodzielnie sterowaliśmy statkami i motorówkami, obsługiwaliśmy dźwig portowy, ładowaliśmy kontenery, nadawaliśmy wiadomości kodem flagowym, wiązaliśmy liny, zaglądaliśmy na dno morskie.
W Gdyni zwiedziliśmy z przewodnikiem ORP Błyskawicę, a później w Muzeum Marynarki Wojennej zdobyliśmy Patent Marynarza i co najważniejsze uczyliśmy się jak zachować bezpieczeństwo na wodzie korzystając z kamizelek i kół ratunkowych.
W Sopocie, przy Domu Zdrojowym przywitało nas piękne słońce, byliśmy na Molo obserwując statki przez lunety, weszliśmy na Latarnię Morską. Jednak największą atrakcją okazała się zabawa na plaży. Wszyscy odważyli się zamoczyć nogi w Bałtyku. A woda była lodowata. Wygląda na to, że zostaliśmy prawdziwymi „wilkami morskimi”.







